Oferty pracy cz.1

Dodany przez admin | dnia 26-11-2010

0

Teraz pozwolę sobie poruszyć najciekawszy moim zdaniem temat ofert pracy, a w szczególności dla młodych ludzi. Po pierwsze to często mam wrażenie, że ludzie którzy zajmują sie rekrutacją i piszą tego rodzaju treść są kopletnie nieprzygotowani do tego typu czynności lub poprostu nas oszukują.

Z niedowierzaniem przeglądam czasem stos ofert, który znajdzie się już za jednym kliknięciem myszki na jednym z dużych portali. Zupełnie nie rozumiem dlaczego jakieś 60% ofert pracy jest związana z akwizycją, która w wielu przypadkach została szumnie mianowana przedsawicielstwem handlowym.

W większości przypadków po wysłaniu aplikacji albo telefon milczy bo tj. my są miliony lub też umawiają się z nami na rozmowę kwalifikacyjną. Zazwyczaj wchodząc do gabinetu przestrzennego biura, odziani w garnitur lub garsonkę aby dobrze wypaść przed naszym przyszłym pracodawcą siadamy ze spokojem w salce gdzie widzimy jakieś dziesięć osób, które przybyły do tego pięknego biura w centrum poznania w tym samym celu co my.

 Nastepnie kiedy już kolejka w naszym przyszłym miejscu pracy dojdzie do naszych osób wchodzimy. Za drzwiami wita nas lekko postarzały pan, w lśniącym garniturze, który w blasku słońca jest wstanie każdego zjadacza chleba poprostu oślepić i siadamy do rozmowy.

Nasz przyszły pracodawca wygląda na zupełnego indolenta, lecz myślimy, że będzie inaczej. Po wstępnych grzecznściach wysłuchujemy o gigantycznych wręcz perspektywach, promocji produktu, tworzeniu marki i o tym jak wspaniale być w naszym zespole.

Następnie pora na nas aby zapytać się jakie warunki otrzymamy w państwa firmie? Po tym pytaniu następuje cisza i słyszymy, że zarobek jest prowizyjny i zależy od umów jakie podpiszemy. Kiedy pytamy o formę podjęcia współpracy to słyszymy, że jest to umowa zlecenie lub inna hybryda, która ma na celu uniknięcie płacenia za nas podatków. Potem możemy już tylko wyjść bo bezrobocie to zdecydowanie lepsza oferta.

Komentowanie niedozwolone.