Oferty pracy cz.2

Dodany przez admin | dnia 02-12-2010

0

Jednak często ulegamy tym pięknym obrazom naszej świetlanej przyszłości i decydujemy sie na to aby podjąć współpracę z prężnie działającą na rynku firmą, która funkcjonuje już od dwudzistu lat. Zostajemy zaproszeni na dzień trenerski, który spędzimy w towarzystwie jednego z pracowników aby ten pokazał nam na czym będzie polegać nasza praca.

Na drugi dzień przyjeżdżamy o godzinie 8.00 na umówione miejsce spotkania i spotykamy młodego wyżelowanego pajaca z przerostem formy nad treścią i skończonymi czterema klasami podstawówki. Jednak mimo tego jest on świetnym handlowcem, który potrafi sprzedać wszystko nawet tak kiepski produkt jak usługi telekomunikacyjne, które nikomu nie są potrzebne, a służą głównie do naciągania ludzi.

Możemy dodać jeszcze, że mamy lato i 40 stopniowy upał, który w garniturze jest bardzo czarującą perspektywą. Jednak musimy nauczyć się jak to jest na nowym stanowisku pracy. Wkońcu wygraliśmy konkurs na pracownika wspaniałej firmy X.

 Ruszamy w miasto tramwajem pełnym ludzi i unoszącej się woni potu. Kiedy dojeżdżamy na miejsce, które zazwyczaj znajduje się na końcu miasta nasz przyszły kumpel z pracy wyciąga z torby 10 płyt CD wypalonych na komputerze w domu i mówi, że dziś damy ludziom to czego naprawdę potrzebują.

 Po zadaniu pytania co znajduje się na tymże produkcie słyszymy, że są to najwyższej jakości kolędy. I tak zaczynamy podróż od domu do domu oferując nasz super produkt. Po mniej więcej 6 godzinach w nowym miejscu pracy robimy sobie przerwę siadając na przydrożnej ławce, na której niedawno spał stary alkoholik.

 Na pytanie: Dlaczego jeszcze nic nie sprzedaliśmy ? Słyszymy powtarzającą się odpowiedź, że to pierwszy raz w jego życiu i zupełnie nie wie dlaczego dziś nie możemy nic sprzedać.

Kiedy nadchodzi 8 godzina naszej pracy w prężnie rozwijającej się firmie na widok kolejnej twarzy wychylającej się z drzwi kamienicy i mówiącej: „Nie dziękuję” mamy oczywiście ochotę solidnie obić naszego trenera i pojechać do domu ale przynajmniej wiemy czego robić w życiu nie chcemy.

Komentowanie niedozwolone.