Solidarność w pracy
Dodany przez admin | dnia 10-12-2010
0
Ten temat, który zaraz przeanalizujemy jest moim zdaniem niezmiernie ciekawym, kiedy spojrzy się na niego z punktu widzenia zwykłej ludzkiej solidarności. W dzisiejszych przedsiębiorstwach to zjawisko niezmiernie zanika, a co za tym idzie nasi przełożeni w wielu przypadkach zacierają ręce.
Problem w tym, że nawet jeśli, którykolwiek z pracowników byłnby poddawany jakiejkolwiek formie molestowania to reszta grupy nie zareaguje w żaden sposób. Byłem świadkiem w pewnym przedsiębiorstwie, w którym nastąpiło bardzo nieprzyjemne zdarzenie.
Jeden z dyrektorów upatrzył sobię pewną młodą damę, która od krótkiego okresu czasu pracowała na stanowisku asystenki. Oprócz natłoku obowązków cały czas musiała słuchać lekko niestosownych tekstów. Chodzi tu przede wszystkim o pseudozalotne komentarze dotyczące jej ubioru i stanowiska pracy, które nie były co prawda jakieś wielce obraźliwe ale muszę przyznać, że kiedy widzę 60 letniego mężczyznę, który ugania się za 23 letnią, młodą kobietą, która mogłaby być jego córką to tego rodzaju sytuacje budzą we mnie niesmak.
Co więcej nikt w biurze nie reagował, ponieważ ten pan był znany ze swojego zamordyzmu, który namiętnie wprowadzał w stosunku do każdego kto mu się tylko nie podobał. Te nie najwyższych lotów komentarze z czasem przerodziły się w bardzo ordynarne i wręcz wulgarne ale w tym całym wydarzeniu najgorsze co było to fakt, że żaden współpracownik zaszczutej wręcz młodej kobiety nie potrafił kiwnąć palcem aby zareagować na tak gwałtowne ataki w stosunku do asystentki.
Ona co prawda udawała, że nie słyszy tych docinek ale widać było, że ma nismak i przede wszystkim strach wypisany na twarzy. Najgorsze jest to, że uroda może być przekleństwem, a luzie nie kiwną palcem żeby pomóc, a już zwłaszacza w miejscu pracy.
